Dzień Szefa


16 października obchodzimy Dzień Szefa. Z tej okazji chcielibyśmy przedstawić Wam spojrzenie Patryka Płoszaj, który stworzył Reklamę dla Biznesu i od kilku lat prowadzi stale powiększający się zespół ludzi. Dzisiaj zdradzi Wam, jak motywuje, jak zarządza i co jest dla niego najważniejsze w biznesie.

W: Witaj, Patryku. Od kilku lat prowadzisz błyskawicznie rozwijającą się agencję reklamową, powiększa się więc jednocześnie grupa ludzi, z którą współpracujesz. W tym momencie kierujesz kilkunastoosobowym zespołem. Powiedz proszę, jakim z Twojej perspektywy jesteś szefem?

P: Jak mnie postrzegają współpracownicy? Myślę, że jako człowieka, który dąży do swoich celów i stara się je jak najszybciej finalizować. Stawia sobie cele trudno osiągalne po to, aby dawać przykład. Postrzegają mnie też trochę jako osobę nieobecną, bo często nie ma mnie w firmie. Pomimo to, zarządzam poprzez kolejne osoby, które zdobywają do tego kompetencje. Ci ludzie znając mnie dłużej i lepiej, poznają też potrzeby biznesu i przekazują je kolejnym osobom. Myślę, że postrzegają mnie jako kogoś, kto daje im szansę, aby realizować się w czymś, na co sami by się nie odważyli. Każdy z grupy wie, że naszym najważniejszym celem jest stały rozwój. Gdybym miał w trzech słowach powiedzieć jak o mnie myślą, to jako: o twórcy; o osobie, która szuka nietypowych rozwiązań i rzuca bardzo wysokie wyzwania.

Jakimi wartościami powinien charakteryzować się dobry lider? Jakie cechy powinny być bazowe w jego osobowości?

Myślę, że upartość jest taką cechą. Kiedy już znajdziesz motyw i akcję, podstawą, żeby je realizować, jest upartość. Często spotykamy się z sytuacją, gdy świat na zewnątrz pokazuje nam, że czegoś nie da się zrobić. Ale ty nie pozwalasz sobie na to, żeby wracać do domu z pochyloną głową. Zamiast tego, następnego dnia finalizujesz to, co jest do zrobienia. Istotną cechą lidera jest też chęć zdobywania wiedzy. Są osoby, które na pewnym etapie zakończyły szkolnictwo i nie do końca interesuje ich to, żeby się dalej rozwijać. Chcą wykonywać cykliczne czynności, powtarzać je codziennie i tak spędzić życie. Myślę, że ta chęć ciągłego rozwoju i poznawania nowych obszarów to cecha prawdziwego lidera.

Wspominasz, że lider musi czuć potrzebę rozwoju i poszerzania wiedzy. Czy sądzisz, że osoba kierująca zespołem może się nauczyć zarządzania, czy liderem trzeba się urodzić?

Każdy może być liderem, jednak musisz szukać odpowiednich osób, którymi będziesz się otaczać. Jeśli na nie trafisz, to masz dużą szansę na to, że jeśli starczy ci determinacji i upartości, to cechy lidera nabędziesz. Warto zadać sobie pytanie „co robię, że mi nie wychodzi, dlaczego się nie rozwijam?”. Wtedy otwierasz sobie tę drogę. Możesz czerpać i uczyć się od ludzi, którzy są dookoła ciebie. Każdy może być liderem, jeśli podejmie decyzję, żeby nim być.  Jednak ważna jest świadoma decyzja, pozyskanie kompetencji i przede wszystkim znalezienie odpowiedniej grupy ludzi, dzięki której będziesz mógł się rozwijać.

Co Twoim zdaniem najlepiej motywuje ludzi do działania? Jesteś zwolennikiem kija, czy marchewki?

Ja jestem zdecydowanie zwolennikiem marchewki, a wynika to z tego, że jestem skupiony na celach. Są ludzie, którzy są nastawieni na cele i tacy nastawieni na unikanie. Na tych drugich lepiej działa kij, czyli świadomość, że jeżeli czegoś nie zrobisz to wiesz, że będzie kara. I wtedy rzeczywiście to działa. Dla tych, którzy są nastawieni na cele jest odwrotnie. Ja ciągle ustalam sobie nowe cele. Czasem się zakładam, czasem podejmuję jakiś challenge.  Myślę, że lepiej rzucać wyzwania, niż wyznaczać kary. U nas to nie działa, za bardzo się lubimy i nie chcemy się nawzajem straszyć. Chyba nikt nie lubi się bać i to jest strefa komfortu, z której nie chciałbym wychodzić.

Posiadasz kilkuletnie doświadczenie w prowadzeniu biznesu, współpracy z innymi ludźmi i kierowania grupą. Czy masz jakąś radę dla osób, które działają same i planują zatrudnić pierwszą osobę?

Zacznijmy może od tego: jak szukać? Na pewno nie oddawać tego komuś innemu na początku biznesu. Są duże firmy, które pozyskują specjalistów i to nie jest dobry kierunek dla początkującego przedsiębiorcy. Zdecydowanie zatrudniaj sam. A zanim przeprowadzisz rekrutację, zapisz sobie kogo potrzebujesz, co ta osoba ma robić w Twojej firmie, jakie ma mieć obowiązki każdego dnia. My na początku mieliśmy przygotowanych 30 pytań. Dzisiaj nie pytałbym o to wszystko. Wtedy chcieliśmy wyrobić sobie szybką opinię.

Czy sprawdziło się to pierwsze wrażenie?

Myślę, że tak… Chcieliśmy wyczuć, jaka jest ta osoba, jakie ma wartości, czy jest nastawiona na cele, czy na unikanie, czy jest ekspresyjna, czy zamknięta w sobie. Pierwszą osobę zatrudniliśmy w nietypowy sposób. Jej rozmową kwalifikacyjną była sprzedaż komputera. Poszliśmy do sklepu i Norbert sprzedał nam komputer, po czym Sandra podeszła do mnie i powiedziała „Super jest ten komputer, ale ten gość… Fajnie, jakby z nami pracował.” I podszedłem do niego. Znałem specyfikę działania w tej branży i zdawałem sobie sprawę, że można znaleźć tam talenty. Wystarczy dać im większe możliwości i one niesamowicie się rozwiną. Takie nieoszlifowane diamenty. I zrobiliśmy to.

W jaki sposób rekrutujesz ludzi?

W tym momencie ja już nie rekrutuję ludzi poprzez ogłoszenia. Rekrutuje Sandra i chłopaki, ja szukam i znajduje ludzi do współpracy networkowo. W ostatnim przypadku okazało się, że znajomy, z którym chodziłem do gimnazjum przekształcił swoją zajawkę i zabawę w biznes. Poszedłem do niego i powiedziałem: „Chodź, pojedziesz z nami na jedną akcję”. I okazało się, że możemy zacieśnić współpracę. Dzisiaj pracujemy razem, przynajmniej przy dwóch dużych projektach miesięcznie.

Co powiedziałbyś, kiedy kandydat na pracownika na pytanie „Gdzie widzisz siebie za 5 lat” odpowiedział „Na pana miejscu”?

Ja wtedy zapytałbym: „To znaczy na jakim?” Chciałbym, żeby opisał to miejsce. Osoba, która przychodzi do firmy, nie jest w stanie określić, co robię. Prawdopodobnie doszlibyśmy do tego, że powiedziałby mi „Chcę zarabiać tyle co ty”, a ja powiedziałbym mu, jak może to zrobić. Jeśli okazałby się, że on to naprawdę czuje, to pracowalibyśmy razem. Jeśli ktoś dąży do tego, by za trzy lata być na moim miejscu, to jest to idealna osoba na lidera. Tylko pytanie, czy mówi to świadomie. Fajnie, że ktoś chce być na moim miejscu, bo to miejsce jest do zajęcia. Naucz się tego co ja robię i róbmy to razem. Dlaczego? Dzisiaj jest tyle usług, które świadczymy i projektów, które prowadzimy, że taka druga osoba, jak ja bardzo by się przydała. Zazwyczaj takie osoby tworzą po prostu swoje biznesy.

Byłeś kiedyś w sytuacji, kiedy ktoś zadał Tobie to pytanie?

Tak. Kiedy jeszcze pracowałem w korpo i chciałem awansować. Odpowiedziałem, że chciałbym być szefem regionu. Miałem wtedy 20 lat i byłem najlepszym sprzedawcą w swoim teamie – spośród 40 osób na terenie Polski ja miałem najwyższą sprzedaż. Ale myślę, że wtedy byłem na to za młody.

Czy pamiętasz sytuację, która była dla Ciebie jako lidera największym wyzwaniem?

Zwalnianie pierwszego człowieka. Dzisiaj mam już inne podejście. Teraz kiedy widzę, że jest źle, reaguję od razu, nie czekam, aż problem się rozwinie. To była pierwsza tak trudna chwila. Poza tym myślę, że wyzwaniem jest każda sytuacja, kiedy gonią nas terminy. Trzeba odpowiednio zmotywować zespół, dać energię. I przede wszystkim samemu pracować najszybciej i najwięcej. Z perspektywy zarządczej, dużym wyzwaniem jest też motywowanie każdego indywidualnie. Każdy jest inny, każdy ma w życiu inne cele. Dlatego ja musiałem poznać cele każdego z liderów. Wybrałem na to wyjazd majówkowy. Z każdym liderem chciałem porozmawiać bardzo bezpośrednio. Super, że to połączyliśmy z odwiedzaniem fajnych miejsc. Ludzie nie lubią za mocno zagłębiać się w siebie i zastanawiać się jakie są ich cele i ograniczenia. To jest ta czysta prawda o tobie, a ty nie chcesz się zastanawiać i odpowiadać sobie na te pytania. Jednak chcę to powtarzać, bo było to świetne doznanie i dla mnie i myślę, że również dla liderów. Jesteśmy tu nadal wszyscy i uważam, że przyniosło to dobre rezultaty. Razem jesteśmy silniejsi. Warsztat który przeprowadziłem sprawił ze liderzy są jeszcze bardziej skupieni na swoich celach. W przyszłym roku będzie jeszcze bardziej intensywnie 💪

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Ja rownież dziękuję za wywiad, a liderom za to, że każdego dnia starają się być jeszcze lepsi, szybsi i mądrzejsi. W RDB Group niebo nie jest limitem.

BiznesNews

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *